
Pierwsza podróż: wilk i duchowy przewodnik
Dominika przyszła na warsztat z ciekawością i niepewnością. W swojej pierwszej podróży spotkała obrazy, które stały się dla niej początkiem dłuższej osobistej ścieżki.
Z ciekawością i obawą
Selvę poznałam w maju 2022 roku, na warsztacie dla kobiet «Przebudź swoją moc». Wcześniej szamanizm nie mieścił się w moim świecie. Miałam też cichą obawę przed tym, co miałabym poczuć w poszerzonym stanie świadomości.
Selva opowiadała o podróżach spokojnie i konkretnie. Kiedy zaczęłam własną, doświadczyłam jej bardziej jako żywej wewnętrznej wyobraźni, jak film odtwarzany w mojej głowie. Cały czas pozostawałam świadoma tego, gdzie leżę i co się dzieje wokół.
Miejsce mocy
Intencją mojej pierwszej podróży było spotkanie z duchem opiekuńczym. Położyłam się na macie, przykryłam kocem i zasłoniłam oczy. Oddychałam głęboko, słuchając cichego śpiewu i pogwizdywań Selvy, aż po chwili pojawił się rytm bębna.
Wystartowałam w swoim miejscu mocy, przy ukochanym drzewie. Po drodze zauważyłam kamień, drzewo i kolorową sikorkę. Weszłam do jaskini i szłam w głąb, aż światło z zewnątrz zostało za mną.
Spotkanie przy ogniu
Odebrałam obecność postaci mężczyzny, którą w mojej wizji rozpoznałam jako duchowego przewodnika o rysach rdzennych. W moim wewnętrznym języku podróży miał imię Joshua. Był to obraz z mojej wyobraźni, nie deklaracja o żadnej konkretnej tradycji ani rodzie.
Usiedliśmy przy ogniu. Kolejne obrazy odczytywałam po swojemu jako wskazówki o rodzinie, przodkach i przynależności. Zrozumiałam, że warto uważniej dbać o siebie i wyrażać emocje, zamiast trzymać je w środku.
Wilk i znaczenie stada
Nagle pojawił się wilk. Poczułam, że to zwierzę mocy dla tej podróży. Zobaczyłam obraz stada i odebrałam go jako informację: rodzina to przynależność, a przynależność to siła.
Powiązałam to z odległym wspomnieniem z dzieciństwa. Podczas szkolnej ewakuacji próbowałam pomóc młodszej siostrze i sama się wtedy uszkodziłam. Osobiste znaczenie, które wyniosłam z tego obrazu: mogę troszczyć się o innych, chroniąc jednocześnie siebie.
Powrót
Szybszy rytm bębna zapowiedział powrót. Wróciłam do swojego drzewa, podziękowałam przewodnikowi i wilkowi za obecność. Kiedy otworzyłam oczy, od razu zapisałam wszystko, co pamiętałam.
Zaskoczyło mnie, jak wyraźne i znaczące było to doświadczenie. Ta pierwsza podróż stała się początkiem kolejnych.